Ola 'Loobeensky' Lubińska

Ulubione gry:
Robo Rally, Twilight Struggle, Race for the Galaxy, Letters of Whitechapel,
Dominant Species.
W grach planszowych najbardziej pociąga mnie czynnik X,
czyli to coś, co powoduje, że na języku pojawia się wyczuwalny przedsmak
przygody. Moja głowa zdaje się go produkować prawie zawsze, kiedy gra osiąga
idealną równowagę pomiędzy mechaniką, a wyrażającym ją tematem. Jednak to co
mnie najbardziej ekscytuje, to jakieś małe rozwiązanie, drobiazg, który zmienia
grę dobrą w doskonałą. Bardzo lubię też wolność podczas rozgrywki, dlatego Race
for the Galaxy jest jedną z moich ulubionych gier. Uważam, że Thom Lehmann stworzył
wyjątkowo odważny projekt, dając graczom jedynie talię kart i przekonując, że
za każdym razem da się tym coś ugrać. Należę także do osób, które uważają, że
Dominion ma klimat i bardzo podnieca mnie, kiedy twórcy gier znajdują nowe
sposoby na używanie w grach kart.
Ulubione gry: Race for the Galaxy, Osadnicy – Narodziny Imperium, Netrunner, Listy z Whitechapel, Battlestar Galactica, Eldritch Horror.
Nasz cel
Chcielibyśmy pokazać planszówki od strony emocji, jakie towarzyszą nam i naszym znajomym podczas grania, skupić się na wrażeniach i przeżyciach w taki sposób, aby z naszych doświadczeń skorzystały także osoby, które tej formy rozrywki jeszcze nie znają lub dopiero stawiają w niej pierwsze kroki. A starym wyjadaczom pragniemy zaoferować ciekawą lekturę i, być może, świeże spojrzenie na ich ulubione gry.
Oboje uważamy, że gry planszowe, podobnie jak komputerowe, są nie tylko dobrym pomysłem na fajne spędzenie czasu, ale mogą aspirować do bycia dziełami sztuki.
Wszystkie twory wyobraźni, czy to książki, filmy, czy zdjęcia, mają jedną wspólną cechę – za pomocą różnych mniej lub bardziej skomplikowanych mechanizmów pozwalają nam poczuć to, co czuł ich twórca podczas tworzenia. Ten wyjątkowy dreszczyk jest efektem ciężkiej pracy, pasji i talentu. Oczywiście nie zawsze się to udaje i wtedy ziewamy, lecz jeśli wszystko działa, doświadczenie jest niezapomniane. Planszówki pozwalają nam przeżywać je wspólnie z innymi. I właśnie o tym chcemy pisać.
Rafał

Z tą samą ciekawością staram się podchodzić do eleganckich i
minimalistycznych gier w stylu Whitechapel, przesadzonych i losowych Ameritrashy
oraz pozornie suchych Eurogier. Bo gry są nudne nie wtedy, kiedy dominuje
losowość czy potrzeba ciągłego planowania i przeliczania, ale wtedy, gdy projektant
serwuje nam poruszanego sznurkami trupa.
Ulubione gry: Race for the Galaxy, Osadnicy – Narodziny Imperium, Netrunner, Listy z Whitechapel, Battlestar Galactica, Eldritch Horror.
Nasz cel
Chcielibyśmy pokazać planszówki od strony emocji, jakie towarzyszą nam i naszym znajomym podczas grania, skupić się na wrażeniach i przeżyciach w taki sposób, aby z naszych doświadczeń skorzystały także osoby, które tej formy rozrywki jeszcze nie znają lub dopiero stawiają w niej pierwsze kroki. A starym wyjadaczom pragniemy zaoferować ciekawą lekturę i, być może, świeże spojrzenie na ich ulubione gry.
Oboje uważamy, że gry planszowe, podobnie jak komputerowe, są nie tylko dobrym pomysłem na fajne spędzenie czasu, ale mogą aspirować do bycia dziełami sztuki.
Wszystkie twory wyobraźni, czy to książki, filmy, czy zdjęcia, mają jedną wspólną cechę – za pomocą różnych mniej lub bardziej skomplikowanych mechanizmów pozwalają nam poczuć to, co czuł ich twórca podczas tworzenia. Ten wyjątkowy dreszczyk jest efektem ciężkiej pracy, pasji i talentu. Oczywiście nie zawsze się to udaje i wtedy ziewamy, lecz jeśli wszystko działa, doświadczenie jest niezapomniane. Planszówki pozwalają nam przeżywać je wspólnie z innymi. I właśnie o tym chcemy pisać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz